Abstract design with curved lines in blue and red on a black background

Co się zmieniło, gdy przenieśliśmy CraftedCharts z platform zewnętrznych do naszego własnego sklepu

Tworzymy szablony, które upraszczają Twoją pracę i przynoszą realne rezultaty

Myślisz o rezygnacji z zewnętrznych platform handlowych i zbudowaniu własnego sklepu? Dowiedz się, jak przenieśliśmy sklep z Etsy na Shopify, przetrwaliśmy dwumiesięczny zastój w indeksowaniu i zwiększyliśmy ruch organiczny w zaledwie 12 miesięcy.

Rok na platformie Shopify

W lipcu 2025 roku przenieśliśmy CraftedCharts na platformę Shopify. Była to przemyślana decyzja, poprzedzona wcześniejszymi testami platform takich jak PayHip i Gumroad, z których żadna nie dawała nam rzeczywistej kontroli nad wyglądem i funkcjonowaniem naszego sklepu. Naszym zdaniem ograniczone możliwości dostosowywania stron produktów bezpośrednio wpływały na współczynniki konwersji. Dodajmy do tego częste zmiany zasad na Etsy, gdzie wcześniej działaliśmy, oraz chęć rozwijania się na własnych warunkach — i otrzymujemy główne powody migracji. (Jeśli rozważasz podobną decyzję, szczegółowo omówiliśmy jej zalety i wady w artykule Zalety i wady Shopify, a jeśli wciąż zastanawiasz się, czy w ogóle opuścić Etsy, nasz tekst o tym, dlaczego sprzedaż na Etsy spada wyjaśnia przyczyny związane z platformą, które skłaniają wielu sprzedawców do szukania innych możliwości.)

Rok później mamy dane pokazujące, jak wyglądała ta podróż — od pierwszych tygodni, gdy Google wciąż poznawał naszą stronę, po miesiące, w których ruch i konwersje rosły wykładniczo.

Dlaczego nie spieszyliśmy się z migracją?

Do procesu migracji podeszliśmy bardzo poważnie. Prawidłowe przeniesienie produktów, optymalizacja pod kątem wyszukiwarek, wybór odpowiedniego motywu oraz dopracowanie stron produktów zajęły około trzech tygodni skoncentrowanej pracy. Nie chcieliśmy przyspieszać tego procesu kosztem jakości — błędy popełnione na tym etapie obniżałyby nasze wyniki wyszukiwania przez wiele miesięcy. Warto podkreślić, że optymalizacja tak naprawdę nigdy się nie skończyła; to ciągły proces, a nie jednorazowy projekt. Osobom przeprowadzającym migrację samodzielnie polecamy nasz poradnik o tym, jak poprawić SEO na Shopify, który obejmuje większość działań podjętych przez nas na tym etapie.

Przez pierwsze dwa miesiące po migracji Google zasadniczo „testował” naszą stronę. To naturalny etap, ale pod względem psychicznym trudny, ponieważ nie widać jeszcze efektów pracy włożonej w przenosiny. W tamtym czasie nie prowadziliśmy aktywnie działań związanych z pozyskiwaniem linków — z perspektywy czasu mogła to być niewykorzystana szansa. Od tego czasu zmieniło się nasze podejście, które opisaliśmy w artykule o tym, co decyduje o jakości linku zwrotnego. Z drugiej strony, po około czterech miesiącach regularnego publikowania i aktualizowania treści linki zwrotne zaczęły pojawiać się organicznie, bez dedykowanej kampanii pozyskiwania.

Byliśmy widoczni — dlaczego więc nie byliśmy zadowoleni?

Około września 2025 roku, gdy sklep stał się w pełni widoczny w Google, odnotowywaliśmy średnio około 800 kliknięć miesięcznie przy 187 000 wyświetleń. Nie byliśmy zadowoleni z tego wyniku — współczynnik klikalności na tym poziomie oznaczał, że nasza strona pojawiała się w wynikach, ale nie przyciągała wystarczającej uwagi.

Trend wyraźnie zmienił się na początku 2026 roku. Wyniki potroiły się, a w lipcu 2026 roku osiągnęliśmy około 10 000 kliknięć miesięcznie przy 400 000 wyświetleń. Oznaczało to ponad dwunastokrotny wzrost liczby kliknięć w porównaniu z wrześniem 2025 roku, przy nieco ponad dwukrotnym wzroście liczby wyświetleń. Zwiększyła się więc nie tylko nasza widoczność, lecz także rzeczywista atrakcyjność ofert w oczach użytkowników.

Czy przełożyło się to na sprzedaż?

Wraz ze wzrostem ruchu nastąpiła zmiana współczynników konwersji. Przez cały 2025 rok nasz współczynnik konwersji utrzymywał się na poziomie około 0,9%. W 2026 roku ustabilizował się na poziomie około 3%, co oznacza ponad trzykrotny wzrost. Pokazuje to, że przejście na Shopify nie tylko zwiększyło ruch, lecz także stworzyło sklep, który znacznie skuteczniej zamieniał odwiedziny w sprzedaż. Był to łączny efekt lepszej optymalizacji stron produktów oraz większej kontroli nad doświadczeniem użytkownika, której szukaliśmy, opuszczając platformy zewnętrzne.

Co właściwie kupowali klienci?

Jednym z najciekawszych wniosków była zmiana produktów osiągających najlepsze wyniki. Na Shopify najlepiej sprzedającymi się kategoriami okazały się produkty marketingowe, a konkretnie nasz szablon planu marketingowego oraz biznesplan dla przedsiębiorców. Produkty związane z rozwojem osobistym, mimo niższej ceny, sprzedawały się rzadziej, niż oczekiwaliśmy.

Było to dokładne przeciwieństwo tego, co obserwowaliśmy na Etsy, gdzie najlepiej sprzedawały się produkty związane z rozwojem osobistym, a specjalistyczne szablony biznesowe, wyceniane średnio 2–3 razy drożej, sprzedawały się wolniej. Ta rozbieżność sugeruje, że odbiorcy trafiający do naszego sklepu przez Shopify — głównie za pośrednictwem wyszukiwarek i treści na blogu — mają inną intencję zakupową niż osoby przeglądające Etsy: prawdopodobnie wyraźniejsze potrzeby biznesowe i większą gotowość do zapłaty za specjalistyczne narzędzia.

Co właściwie działało w tle?

W ciągu roku przetestowaliśmy i wdrożyliśmy kilka aplikacji Shopify wspierających funkcjonowanie sklepu: Smile.io, Post Studio - Social Auto Post, Judge.me oraz Blockify. Każda z nich odpowiadała za inny obszar, ale łączył je wspólny cel: poprawa doświadczenia użytkownika w sklepie (UX). Uważamy, że udało nam się go osiągnąć, a wzrost konwersji w 2026 roku stanowi pośrednie potwierdzenie. (Blockify odegrał szczególnie dużą rolę — większą, niż się spodziewaliśmy. Był jednym z elementów rozwiązania, dzięki któremu ostatecznie powstrzymaliśmy falę fałszywych zamówień w sklepie.)

Czy było warto?

Rok po przeniesieniu na Shopify możemy z całą pewnością powiedzieć jedno: była to decyzja, która wymagała cierpliwości, zanim przyniosła rezultaty. Początkowe miesiące — indeksowanie, budowanie widoczności i niskie konwersje — to naturalny koszt przejścia na własną domenę. Gdy jednak fundamenty (właściwa optymalizacja produktów, regularne publikowanie treści i dopracowany UX) zostały przygotowane, wzrost stał się wyraźny: ruch organiczny gwałtownie wzrósł, a konwersje się potroiły.

Największą wartością niezależnego sklepu nie była sama liczba kliknięć, lecz kontrola nad tym, co i jak sprzedajemy, a także możliwość szybkiego reagowania na to, czego rzeczywiście szukają nasi odbiorcy — zamiast dopasowywania się do ograniczeń zewnętrznej platformy.

Dane pochodzą z wewnętrznych raportów Google Search Console i Shopify Analytics obejmujących okres od lipca 2025 do lipca 2026 roku.

Sprawdź nasze produkty

Zapisz się na nasze e-maile

Dowiedz się jako pierwszy o nowych kolekcjach i ofertach specjalnych.